09.12.2011

. work in progress

. without some alphabet stickers and journaling
. my december daily album
. work in progress






. brakuje jeszcze żurnalingu, kilku alfabetowych naklejek itp. ale grudniownik już nabiera konkretnego kształtu
. od pierwszego grudnia pluję sobie w brodę za format... bo chyba nie najlepiej obstawić pion gdy się w 99,9% robi zdjęcia w poziomie :/ 
. no trudno, zawsze to jakieś nowe doświadczenie :)

9 komentarzy:

  1. LOVE this! Everything about it! Where did you get that striped placemat. I have to have one :)

    OdpowiedzUsuń
  2. to rób pionowe w grudniu - takie wyzwanie :)
    fajnie się to wnętrze zapowiada... u mnie tez kolejne dni na "obrobienie" czekają... tylko ta pogoda :/ to światło paskudne, a raczej jego brak :/

    OdpowiedzUsuń
  3. rewelacja, podoba mi się baaaaaardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. cudny jest już
    zdradź mi kochana gdzie zdobyłaś te cukiery "laseczki" jak mówi moja Córa

    OdpowiedzUsuń
  5. pięknie kształtów nabiera Twój grudniownik!! ja mam trochę problem z wypełnianiem dziennika zdjęciami, bo chciałabym na bieżąco każdego dnia uzupełniać treść, a nie mam możliwości drukowania zdjęć w domu:/ a jak zaczekam na wywołanie i będę robić po czasie, traci to całkowicie sens. więc muszę się obyć bez zdjęć, a to już nie to samo ;) Twój jak zwykle jest cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Taki na prawdę Twój!
    Piękny.
    jasny.
    I zdjęcia, fajowe.
    ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie tu u Ciebie ;)
    Nie mogę uwierzyć że Kubek to już taki dużyyyyyy facet !!
    Ja też tenskniem strasznie i mam nadzieję że uda nam się spotkać :*
    Całuje babolcu :**

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny!!! cudny, zimowy klimat!!! ooooooo i znajomy Mikołaj z rogaczami :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jak,ja lubię takie klimaty!ostatnie-ulubione;)

    OdpowiedzUsuń